Zdjęcie wkrótce

Zwierzęta leśne w fotopułapce

Artykuł opublikowany 04.11.2021

NA POGRANICZU ZWIERZYNY I RYB


NA POGRANICZU ZWIERZYNY I RYB

Gdy rok zbliża się ku zimie, nadchodzi czas na zwierzynę leśną. Polowanie na łosie jeszcze trwa, polowanie na niedźwiedzie już się zakończyło. Kuraki, zające, dziki i jelenie są również pożądanymi zdobyczami.           

Podczas polowania na grubą zwierzynę w Finlandii ujawnia się jednocześnie to, co wciąż porusza i zbliża ludzi na wsi: wspólne koło łowieckie. Inaczej puste i odległe drogi do domków i leśne mogą nagle być gęsto obsadzone przez uzbrojone grupy w jaskrawych kolorach, a samochody zaparkowane na poboczu drogi prawie jak na najlepszych tańcach. Jest dużo ekscytacji i tematów do rozmów.                    

Chociaż wiejskie szkoły są już zagrożonymi rzadkościami, a wiele stowarzyszeń nie ma następców, grupy myśliwych wciąż działają prężnie. Starzenie się czasem obawiano się jako problemu, ale coraz więcej jest przykładów młodych ludzi i kobiet dołączających do stowarzyszeń, w tym powracających emigrantów.                          

Znaczenie łowiectwa również w Karelii Południowej (Etelä-Karjala) zyskuje nowe wymiary. Jednym z nich jest przyszłe muzeum kultury łowieckiej i przyrodniczej, którego lokalizacją ostatecznie, nieco zaskakująco, została Imatra. Centrum ma powstać w ratuszu nad rzeką Vuoksi, prawdopodobnie do roku 2025.                                      

Godnym poparcia w wstępnych informacjach o muzeum było wyraźnie podkreślone podejście do związku kultury łowieckiej i przyrodniczej, a nie do ich odrębności czy przeciwieństw. Łowiectwo, wędkarstwo, wszelkie formy turystyki pieszej i rekreacyjne korzystanie z natury zostały wymienione jako część nowej koncepcji muzealnej.        

Kolejną godną uwagi kwestią w celach powstającego w Imatrze narodowego muzeum centralnego jest turystyka. Zadaniem muzeum jest nie tylko dostarczanie wiedzy i możliwości działania, ale także tworzenie atrakcyjności turystycznej, i to jest widocznie jeden z powodów, dla których Imatra, jako kolebka fińskiej historii turystyki, została wybrana w konkursie.           

Chociaż treści nie są jeszcze znane, a perspektywa prawdopodobnie będzie ogólnokrajowa, ważne jest, aby zapewnić, że reprezentacja łowiectwa i wędkarstwa z naszego regionu znajdzie tam swoje miejsce. Tak jak Imatra zbiera i łączy inne działania z regionów Ruokolahti, Rautjärvi i Parikkala, tak muzeum mogłoby być wizytówką dla całej kultury łowieckiej przeszłości i teraźniejszości północnego krańca.          Co z tego jest znane i co można by przedstawić przyszłym turystom łowieckim? Na przykład z Parikkali zebrano znane, choć rzadkie dla Karelii Południowej, informacje o rytualnym polowaniu na niedźwiedzie z drzewami czaszek. Zachowały się pewne zaklęcia do zwierzęcia z dokładnymi przemówieniami i uspokojeniami, a także liczby pułapników, a nawet zaklęcia dla zająca, ptaków i wiewiórki.

W Ruokolahti znajduje się roczny cykl życia związany z łowiectwem i wędkarstwem. Świadczą o tym nazwy miejsc, takie jak nazewnictwo nawiązujące do lapońskiej wioski zimowej, czy Syyspohja i Hauklappi. Z tej ostatniej znani są nawet „chłopi jastrzębi”, którzy w XVI wieku płacili podatek od jastrzębi na rzecz zamku Viipuri.                     

Duma Rautjärvi, rzeka Hiitolanjoki, znana również jako Kokkolanjoki, była dla starożytnych Karelców, którzy podróżowali na łowach, drogą do coraz szerszych wód. Za nazwami mogą kryć się hiisi jako święty gaj ofiarny i kokko jako ogień lub orzeł. Najstarsze metody połowu łososia to historycznie prawdopodobnie harpunowanie i z drugiej strony budowanie kolu, czyli pasywnych pułapek zaporowych.        

Również dzisiaj tereny łowieckie Ruokolahti-Rautjärvi to jedne z największych zimowych pastwisk dla łosi w regionie. W Simpele perspektywy powrotu ryb wędrownych są wreszcie jaśniejsze, choć na populację łososia z Ładogi, zdolną do wytrzymania połowów, trzeba będzie jeszcze dość długo poczekać. W regionie Parikkali łowiectwo mogłoby w przyszłości wzbogacić się być może dzięki dzikowi i mniejszym jeleniowatym.            

Ale co to wszystko oznacza dla turystyki łowieckiej i wędkarstwa? Czy może to być coś więcej niż tylko pozwolenia dla gości i wizyty na polowaniach kół łowieckich, czy okazjonalne wyprawy na trolling na jeziorach?            

Być może potrzebni byliby również nowi przewodnicy, którzy działaliby na styku utrwalonych lokalnych praktyk i okazjonalnych hobbystów lub turystów zainteresowanych życiem łowieckim.                      

Wskazane byłoby również stworzenie jakiegoś pośredniego ogniwa, aby mięso dziczyzny lub lokalnie złowione ryby były dostępne dla coraz większej liczby chętnych nabywców. Nie jest to w Finlandii szczególnie łatwe również w innych miejscach, ale na pewno coś można by zrobić, aby poprawić tę sytuację.               

Doświadczenia związane z tradycjami łowieckimi można realizować również inaczej niż w samym ich sercu, czyli polując i łowiąc ryby. W Kesälahti, pułapka na niedźwiedzie (karhunlitsku), zbudowana kiedyś na ścieżce Juhana Kainulainena, jest wspaniałą i rzadką atrakcją. Tylko wyobraźnia – i oczywiście prawo łowieckie i wędkarskie – stawiają granice temu, co gminy, stowarzyszenia i przedsiębiorcy mogą wymyślić, aby przyciągnąć płacących turystów łowieckich.

-Rajamaisteri